Tłumacz

piątek, 31 maja 2013

Wracam za 2/3 dni :)

Obiecałam długi imagin (kilkuczęściowy) o Zayn'ie, więc dodam go. Ale niestety najwcześniej w niedz/pon. Wyjeżdżam na weekend :) Więc keep calm, bo doczekacie się :) W tym czasie możecie robić spam komentami, a wtedy, kto wie... może przedłużę część 1 :) :)






środa, 29 maja 2013

Liam #4 Niall #4

next = DWA komentarze ;)
__________________________________________________________________________________
 LIAM

Jesteś z Liam'em w zoologicznym.
Liam: Jaki kochany. - patrzy na żółwie.
Ty: Nie.
Liam: No proszę! Jeden.
Ty: Nie.
Liam: Co ci szkodzi, jednego żółwia wziąść.
Ty: Słyszałam to już z 15 razy.
Liam: Ostatni.
Ty: Nie.
Liam: Proooszeeee. - całuje cię.
Ty: Dobra.


NIALL

Jesteś w Londynie. Postanowiłaś iść na miasto z tabliczką FREE HUGS. Stoisz, co po chwila przytulając ludzi. Podchodzi i przytula Cię Niall Horan.
-To jak już cię przytuliłem to nie pozwolę nikomu innemu tego zrobić. Co ty na to?
Nogi ci się uginają, Horan się śmieje i zabiera Cię na lody.

__________________________________________________________________________________
Teraz nie będę dodawać takich imaginów o Zayn'ie. Piszę aktualnie BARDZO długi imagin, a raczej opowiadanie :) Więc nadrobię w najbliższym czasie, bo już prawie skończyłam ;)

poniedziałek, 27 maja 2013

Liam #3

Nareszcie ktoś coś napisał ♥ Kocham Cię Anonimie :) Skoro jest komentarz, to tak jak obiecałam....
__________________________________________________________________________________
Siedzisz w klasie na angielskim. Nauczyciel informuje Was o nowym nauczycielu. Z Anglii !
N: Panie Payne, zapraszam.
Nauczycielka wychodzi. Słyszysz nazwisko "Payne" i coś stuka Ci w głowie.
T: Ale koleś ma fajnie ! Nazwisko takie jak Liam'a ! A może to Liam ? ! Nie, to niemożliwe. To tylko zbieg okoliczności-szepczesz.
Do klasy wchodzi młody, przystojny, wysoki mężczyzna.
T: O cholera!
Wszyscy na Ciebie patrzą. Zawstydzona zasłaniasz twarz dłonią i zsuwasz się w dół po krześle.
L: Nie szkodzi droga Panno.
 Liam odsłania Ci twarz.
L: Zdarza się.
Nowy nauczyciel puszcza Ci oczko i uśmiecha się. Jesteś zszokowana i zawstydzona. Do końca lekcji nic nie mówisz, tylko wpatrujesz się z zachwytem na nowego anglistę, niedowierzając, że nikt oprócz Ciebie go nie poznał.
_________________________________________________________________________________
next = JEDEN koment. przy którymkolwiek poście /1 to naprawdę mało..., a dla mnie wiele znaczy :)/
czytasz = komentujesz ;)

sobota, 25 maja 2013

Harry #3


Jesteś w studio tatuaży. Wybierasz tatuaż dla siebie. Nagle wchodzi Harry. podchodzi do Ciebie.
H: Wybrałbym ten.
Pokazuje Ci palcem pewien wzór.
T: Yyyy... dzięki. Sama zdecyduję.
Harry dziwnie spogląda.
H: Albo ten.
Mówi przekładając rękę w Twojej lali, niemal Cię obejmując.
T: Hej ! Spadaj !
Odwracasz się i policzkujesz go. Harry chwyta Cię za ręce. Stoisz oszołomiona jego śmiałością i patrzysz na niego ze zdziwieniem. Dalej trzymając Cię za ręce bardzo szybko przysuwa swoja głowę do twojej i daje Ci ogromnego całusa w usta. Oddala się i patrzy na Ciebie. Całuje Cię po raz 2. Znów się oddala i patrzy. Uwalnia Cię z uścisku. Chłopak chce znów Cię pocałować lecz przykładasz mu palec do ust. Spoglądacie sobie w oczy przez jakiś czas. Nagle rzucasz się na niego i obejmujesz za szyję. Przez jakiś czas namiętnie się całujecie.

:*

 _______________________________________________________________________________
A to mimochodem :D 



Ty: Zero seksu, mam okres.
Harry: Prawdziwy rycerz nie boi się krwi na swym mieczu.
_______________________________________________________________________________ 
Ucieknę się do małego szantażu, bo nie ma jeszcze ŻADNEGO, nawet NAJMNIEJSZEGO komentarza ;c 
Następny wpis = JEDEN komentarzyk pod którymkolwiek wpisem :) 

 

Louis #3

Jedziesz z chłopakami na koncert . Jesteście w autobusie i siedzisz razem z Louis'em (PS: to twój chłopak ) . Po całych 3 godzinach jazdy zachciało ci się spać . Zasnęłaś w trybie natychmiastowym . W tym czasie chłopaki zaczęli grać w grę „ Co to jest ? ” .
N. : Teraz ja ! Co to jest … ma pomarańczowy kolor …
H. : Siedzenia .
N. : Skąd wiedziałeś ??
H. : Jesteś strasznie przewidywalny :) .
N. : Wcale że nie !
H. : Wcale że tak !
N. : Nie !
H. : Tak !
Z. : Dobra potem to rozwiążecie okej ??
H. i N. : Dobra !
L. : To teraz ja … Kto to jest …. Jest prześliczna , miła i położyła się na moich kolanach podczas snu :D ??
Li. : Niech zgadnę … [t.I] ?
L. : Tak … Moja [T.I] :* ….
Lou odgarnia ci włosy i całuje cię w szyję .

__________________________________________________________________________________
Wolicie jak dodaję kolorowe wpisy, czy zwykłe ? Mi osobiście lepiej się czyta zwykłe, ale kolorowe ładniej wyglądają... Więc jak chcecie ?

Imagify #2 (10 sztuk)

NIE MOJEGO AUTORSTWA, ALE WIĘKSZOŚĆ Z MOJEJ STRONY :)
___________________________________________________________________________________

1. Twoja reakcja kiedy zobaczyłaś całkiem gołego Harrego. http://2.bp.blogspot.com/-EV7ohg2lbFc/ULN9oagWbrI/AAAAAAAAAfI/LCc2TKLcW3w/s400/821990b5f5f776kiedy_nauczylem_sie_.gif

2.  Gdy ktoś mówi, że nigdy nie spotkasz 1D. http://2.bp.blogspot.com/-PSYK0u2IK6Y/ULN-o4cNshI/AAAAAAAAAgA/MlllqarkueA/s400/tumblr_m2lstv5S871rnaqr1.gi

3.  TY : Z kim idziesz dziś na randkę ?
Zayn : http://4.bp.blogspot.com/-occ8jfYDYgc/UN5uQf_DzgI/AAAAAAAAAI4/sHV5I2XVzlY/s1600/c00d9bca001dd5d14f99118a.gif


4.  Ty : Kocham cię !
Zayn : Ja Ciebie też http://1.bp.blogspot.com/-ADMmnyHOhUA/UN5pMrJAkxI/AAAAAAAAAHE/Qwz3piuKNkk/s1600/tumblr_maxegfFcXZ1rzod8zo1_500.gif


5.  Ty po obejrzeniu teledysku do OWOA.http://1.bp.blogspot.com/-CqTjxtsPvc0/UTENQ-r9hyI/AAAAAAAAAoQ/Cns8Kef7E74/s320/tumblr_lyzfevkPIf1qlrppz.gif

6.   Zayn przychodzi pod twój dom, zabrać cie na spacer.
Co widzisz, gdy otwierasz drzwi: http://cdn.besty.pl/upload/file/2353589.jpg


7.  Harry: http://24.media.tumblr.com/tumblr_mekpng9Kce1rmfdd7o1_500.gif
Liam: Harry co robisz ?
Harry: Ćwiczę. Jutro idziemy z [T.I.] na basen, muszę jakoś wyglądać.


8.  Liam: Harry i jak tam wczorajsza noc z [T.I] ? Widzieliśmy jak szliście do pokoju.
Zayn: No właśnie, słodziaku. Opowiadaj ! http://25.media.tumblr.com/tumblr_me9hpssamu1rm9rgso1_500.gif


9.  Harry: Zjadłem twoje marchewki.
Lou: http://4.bp.blogspot.com/-jYwScODh99M/UWKqDyaHUkI/AAAAAAAAAbc/08yx_3jQuGs/s1600/tumblr_mfxj5v2SXE1rtfml1o1_500.gif


10.  Twoja przyszłość:
http://25.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o1_250.gif


http://25.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o2_250.gif


http://25.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o3_250.gif


http://25.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o4_250.gif


http://25.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o5_250.gif


http://24.media.tumblr.com/tumblr_md8yo2p3cc1rwsbk0o6_250.gif


Imagify #1 (10 sztuk)

NIE MOJEGO AUTORSTWA
_________________________________________________________________________________

1. Plotki ,że Zayn zdradził Pezz potwierdziły się. Perrie załamała się gdy zobaczyła to: http://media.tumblr.com/53c50c6805d2d96ee5fd27635b87fd38/tumblr_inline_mm8ucvHlay1qz4rgp.gif
Zayn zdradził Perrie z niejaką Bondynką z Irlandi. Jest ona śliczna i jest dobrą znajomą Pezz :)


2. Harry:Zrób mi loda... http://24.media.tumblr.com/c0faffa09641ca804126b4755baaabcc/tumblr_mmbv08qXgY1qc6c0qo1_250.gif
Ty:Nie spadaj !.
Harry: http://24.media.tumblr.com/40785c7459c2b629d689e06c4a31490b/tumblr_mn5i08UTvx1rgfmr1o1_250.gif
*Styles bierze gazetę i siada na kanapie*
Wasza córka: Tato bo ja podsłuchałam twoją i mamy rozmowę w toalecie...
Harry: http://media.tumblr.com/761f05a7e4854580154ffb03bdfe73ca/tumblr_inline_mn5y8dzin81qz4rgp.gif
Wasza córka: I jak chcesz to...
Harry:http://24.media.tumblr.com/993a234793c0a12161d7fa3fc078dc33/tumblr_mn0c1efPVy1rx4vxoo2_500.gif
Wasza córka: To ja mogę ci iść do sklepu po tego loda.


3. Ty: Zayn idziemy na zakupy. Muszę kupić...
Zayn: http://1.bp.blogspot.com/-SC_eQap5iRw/UDuP8PEp_8I/AAAAAAAAAZ4/Ouve9lBU-Q8/s400/Zayn+(27)+-+Copy.gif
Ty: ... bieliznę.
Zayn: http://1.bp.blogspot.com/-EmGOYc0DHS0/UDuQKuBMw0I/AAAAAAAAAaI/zQkgf-TSbx4/s400/tumblr_m8d8n0aTxI1rtyztg+-+Copy.gif 


 
5. Ty: Chłopacy nie widzieliście mojego telefony?
1D: Już go szukamy. http://1.bp.blogspot.com/-jh-lwP4_6UI/ULN-7nEuGbI/AAAAAAAAAgQ/Z12Byc17X2Q/s1600/tumblr_m33yq9z26C1rq4psfo1_500_large.gif


6. Ty : Zayn , pokaż swoje piękne włosy.
Zayn: http://25.media.tumblr.com/tumblr_m16k69Zmqy1rq3ewho1_500.gif 


7. Ty : No zrób jeszcze raz , prooosze
Liam : http://www.onedirectiongifs.com/gifs/gifs/liam-payne/1d-liam-payne-124.gif


8. Ty : Dziś zupa z marchewek
Lou : http://4.bp.blogspot.com/-oM93oDuhOs0/UN3-Ds3lN-I/AAAAAAAAAFY/hMVn0XIunOM/s1600/tumblr_m5g00nyKQC1qkep2d.gif


9. Ktoś : Harry jest debilem .
Louis , Niall i Liam : Chyba ty . http://1.bp.blogspot.com/-M4NS5h-RcUk/UN5ovuYBmxI/AAAAAAAAAGk/E-ZSJU_z1hM/s1600/025c9f0b000cd1174f9d9f05.gif


10. Ja kiedy w telewizji leci kolejna nudna piosenka.http://1.bp.blogspot.com/-6zDwoNIae4w/ULOBHwBiXzI/AAAAAAAAAhg/-GAcxIaPWlE/s400/tumblr_m57i1j9Oxf1qid72z.gif
Kiedy puszczą One Direction.http://1.bp.blogspot.com/-pHbgBsE83_U/ULOBC8n4fhI/AAAAAAAAAhY/Yw2YbFmpr30/s320/tumblr_m545m3lzmE1rp9ify.gif

Zayn #3

Zobaczcie jakiego ślicznego imagina dostałam z dedykacją ♥ To miłe kiedy ktoś pisze właśnie dla Ciebie... Dlatego jak chcecie to piszcie KOMENTARZE, a będę robić DEDYKI :)
____________________________________________________________________________________

Dzisiaj nadszedł twój wymarzony dzień w życiu. Właśnie dziś idziesz na koncert swojego ulubionego zespołu 1D. Kochasz wszystkich, ale jednak najbardziej Zayna.
Idziesz tam ze swoją przyjaciółką [I.T.P]. Ona natomiast najbardziej lubi Louisa. Strój na wieczór miałaś już przygotowany. Cały czas marzyłaś, że Zayn zwróci na ciebie
uwagę. Była już 18. Miałaś godzinę na zrobienie się na bóstwo. Byłaś gotowa już o 19:40. Twoja przyjaciółka przyszła po ciebie o 19:45. ruszyłyście w stronę stadionu.
Miałyście niedaleko, więc dotarłyście na 19:50. Zajęłyście miejsca. Miałyście nr 10 i 11. W pierwszym rzędzie na samym środku. Chłopaki punktualnie o 19 wyszli na
scenę. Wszyscy zaczęli piszczeć. Ty nie byłaś wstanie. Odebrało ci mowę. Patrzyłaś błędnym wzrokiem w Zayna. Byłaś zachwycona, wyglądał jeszcze piękniej niż na
zdjęciach. Nagle spojrzał na ciebie. Tak, właśnie patrzył prosto na ciebie. Spotkaliście się wzrokiem. Teraz była kolej na solówkę Zayna, uśmiechnął się do ciebie i
zaczął śpiewać, lecz nie przestawał się na ciebie gapić. Skończyli śpiewać. Niektórzy zaczęli się rozchodzić, gdyż albo im się spieszyło albo mieli bilet z VIP-em tak jak
ty i szli za kulisy do chłopaków. Tobie jednak się nie spieszyło, chłopaki nie schodzili, więc ty stałaś i patrzyłaś się na nich jak w obrazek. Nagle podszedł do ciebie
Zayn.
Z: Cześć śliczna.
Zaczęłaś się rozglądać, obok ciebie stała tylko twoja przyjaciółka. 'Czy on mówi do mnie ?' - myślałaś. Nie mogłaś uwierzyć.
T: Hej. - w końcu wykrztusiłaś z siebie.
Z: Okey. Muszę lecieć fanki czekają. - mrugnął do ciebie. - A tu masz mój nr telefonu. Zadzwoń. - odszedł.
Zaczęłaś piszczeć i skakać. Twoja przyjaciółka z tobą.
Przyjaciółka. : Okey. Spokojnie. Przecież my też mamy vipa. No chodź za kulisy.
Weszłyście i ustawiłyście się w kolejce. Stałyście jako ostatnie. W końcu nadeszła wasza kolej. Zayn, gdy cię zobaczył uśmiechnął się od ucha do ucha.
T: Cześć – przywitałaś się.
Ch: No cześć.
Zrobiłaś sobie z każdym zdjęcie, dali ci autograf i cię przytulili, jak każdą fankę. Jednak Zayn przytulił cię mocniej niż reszta i dał ci delikatnego buziaka w policzek.
Każda fanka po przytuleniu odchodziły, więc i ty skierowałaś się do wyjścia.
Z: Poczekaj ! - zatrzymałaś się. - Chłopaki to już wszystkie prawda ?
Ch : Tak.
Z: Okey. To ja zmykam. Cześć. - podszedł do ciebie. - Może się przejdziemy.
T: Okey.
Twoja przyjaciółka powiedziała ci wcześniej, że wróci sama do domu. Poszliście z Zaynem do parku.
Z: Jak masz na imię ?
T: [T.I.]
Z: nie dość, że taka śliczna. To ma jeszcze tak piękne imię. - wyszczerzył zęby w uśmiechu.
T: Hihi..dzięki.
Z: Jesteś stąd czy..?
T: Tak, stąd. Mieszkam niedaleko.
Z: A to super.
T: Czemu ?
Z: Bo nie musimy się spieszyć. Nikt chyba nie czeka na ciebie ?
T: No nie.
Z: To dobrze. To co robimy ?
T; Hm..nie wiem.
Z: Mam pomysł.
Przybliżył się do ciebie i pochylił tak, aby wasze usta się stykały. Już po chwili namiętnie cię całował. Po dłuższej chwili oderwaliście się od siebie.
Z: Co ty na to ?
T: Pasuję mi.
Wróciliście do gorących pocałunków. Po długim czasie odsunęłaś się.
T: Ja będę musiała już iść.
Z: Szkoda. - zrobił smutną minkę. - Pozwól, że cię odprowadzę.
T: Z przyjemnością.
Ruszyliście w stronę twojego domu.
T: To już tutaj. - wskazałaś na dom po prawej stronie. Zayn znów posmutniał.
Z: No cóż. To dobranoc.
T: Dobranoc.
Z: [T.I] obiecaj mi, że się jeszcze spotkamy.
T: Obiecuję. - uroczo się uśmiechnęłaś.
Z: To dobranoc. Miłych snów. - pocałował cię na pożegnanie.
T: Dobranoc. - krzyknęłaś, wchodząc na podwórko.
Weszłaś do domu, rodzice już spali, więc po cichu poszłaś do pokoju.
'To był cudowny dzień' – powiedziałaś przed snem.


Od tamtej pory spotykasz się z Zaynem niemal codziennie. Niedawno spytał się czy chcesz być jego dziewczyną ? Ty oczywiście zgodziłaś się. Jesteście idealną parą.
Wszyscy ci zazdroszczą takiego chłopaka, a ty nie możesz uwierzyć, że Zayn Malik spośród tylu dziewczyn wybrał ciebie.

Jesteście z Zaynem parą już 2 lata. On co noc, gdy spotykacie się w łóżku nalega, abyście to zrobili. Lecz ty masz obawy, gdyż jako nastolatka zostałaś zgwałcona.
Zayn próbuje cię zrozumieć, ale pożądanie wygrywa. Dziś mija wasza rocznica odkąd jesteście razem, więc Zayn ma porządny argument.
Z: Kochanie, proszę zróbmy to dzisiaj. Dziś 7 lipiec, dzień w którym zostaliśmy parą.
T: Zayn kochanie, wiem ale zrozum mnie. To dla mnie bardzo ciężkie.
Z: Rozumiem. Ale od tamtego zdarzenia minęło już 5 lat. Pora zapomnieć.
T: Ale to takie ciężkie.
Z: Ale przecież mnie kochasz prawda.?
T: Oczywiście. Jak śmiesz w to wątpić.?
Z: I ufasz mi..?
T: No pewnie. *uśmiechasz się*
Z: A więc nie rozumiem. Kochasz mnie. Ufasz mi. To czemu nie chcesz tego zrobić.? Ja cię nie skrzywdzę. *uśmiecha się uwodząco*
T: Wiem kotku. Ale..
Z: Ale coo.? Tu chodzi o mnie.? Myślisz, że jestem aż taki słaby.?
T: Nie, nie o to chodzi. Po prostu nie potrafię.
Zayn wstaje. Nie wiesz co chce zrobić. Wychodzi smutny z pokoju zatrzaskując za sobą drzwi. Wybiegasz za nim. Widzisz jak bierze kluczyki od auta ze stołu.
T: Zayn kochanie, gdzie jedziesz.
Z: Jak najdalej..
T: Kotku nie bądź na mnie zły..
Z: Ale ja nie jestem.
T: Przecież widzę.
Nagle poczułaś, że trzeba zapomnieć o tym co było i myśleć o przyszłości. Poczułaś, że musisz to zrobić dla niego.
T: Zayn.!
Z: Taak?
T: Usiądź na kanapie i poczekaj chwilkę. *mrugasz do niego*
Poszłaś na górę do łazienki. Po drodze wzięłaś jakieś skromne, ale seksowne ciuszki. Zrobiłaś sobie uwodzący makijaż, ubrałaś się, włączyłaś romantyczną
muzykę w całym domu i powoli zeszłaś po schodach na dół, gdzie czekał na ciebie zniecierpliwiony Zayn. Podeszłaś do niego i usiadłaś mu na kolanach.
T: No kochanie, jak ci się podobam.?
Z: Wow. Jak zawsze sexy. *mruga do ciebie okiem*
T: To co jesteś gotowy na najlepszą noc swojego życia.?
Z: No jasne.
Bierze cię na ręce i biegnie do sypialni...


*miesiąc później *

T: Zayn chodź tu szybko.!
Z: Już biegnę.
T: Zayn.! Strasznie boli mnie brzuch..aałaa.
Z: Co.? Brzuch.? Już dzwonię po lekarza.
T: Nie, nie trzeba. Przynieś mi tylko tabletki na żołądek.
Z: Nie! Jedziemy do szpitala.
Wstajesz. Nagle robi ci się przed oczami biało i tracisz przytomność. Budzisz się w szpitalu. Obok ciebie siedzi Zayn.
T: Zayn co ja tu robię.?
Z: Wiesz jak się przestraszyłem. Musiałem cię tu przywieźć.
T; I co mi dolega.
Z: Jeszcze nie wiem. Doktor powiedział, że zaraz to sprawdzi.
T: Aha. Która godzina.?
Z: 12:20
T: Zayn.! O 12.30 masz próbę.!
Z: O rany.! Zapomniałem.
T: No to leć.!
Z: Nie zostawię cię samej.
T: No idź już. Poradzę sobie. Przecież nie powiedzą mi, że jestem śmiertelnie chora czy jestem w ciąży..Haha
Z: No nigdy nie wiadomo.
Zayn poszedł na próbę. Zostałaś sama w czterech ścianach. Przychodzi do ciebie lekarz.
L: Dzień dobry. A mąż gdzie.?
T: To tylko mój chłopak.
L: Oj przepraszam. A więc gdzie jest chłopak.?
T: Musiał wyjść. Miał ważną sprawę.
L: Aha. Dobrze przejdźmy do rzeczy.
T: Tak. Jestem ciekawa na co jestem chora.
L: To nie choroba. Jest pani w ciąży.
Zatkało cię. Nie wierzyłaś w to co powiedział lekarz.
T: Co? Jak to?
L: Niech się pani nie obawia. Może pani wracać do domu.
O 13 byłaś już w domu. Nadal nie wierzyłaś w to. Myślałaś teraz tylko o tym, jak to powiedzieć Zaynowi. 'Nie nie mogę mu powiedzieć. Muszę się wynieść z jego
życia, przecież to mu zepsuje karierę' myślałaś. Zaczęłaś się pakować. Na stole w salonie zostawiłaś kartkę z napisem: 'Musiałam wyjechać. Nie szukaj mnie.
I pamiętaj kocham cię. [T.I]'
Wyszłaś z domu. Pojechałaś taksówką do domu twojej przyjaciółki Danielle.
D: O [T.I] Co ty tu robisz.?
T: Dan muszę ci coś powiedzieć.
Opowiedziałaś jej wszystko. I poprosiłaś żeby nie mówiła swojemu chłopakowi Liamowi, bo on powie Zaynowi.
D: Ale przecież ty musisz mu powiedzieć. Sama sobie nie dasz rady z dzieckiem.
T: Ale to mu zniszczy karierę.
Nagle ktoś wszedł do domu. Był to Liam, lecz nie sam. Był z nim Zayn.
Li: Hej Dan. O [T.I].
D: Witajcie.
Z: O kochanie co ty tu robisz. Wyszłaś już ze szpitala.?
T: Tak zaraz jak poszłeś mnie wypuścili. A ty byłeś w domu.?
Z: Nie jeszcze nie zdążyłem. A i co ci dolega.?
D: Zayn chodź na chwilę do kuchni.
Zayn i Dan wyszli. Zostałaś z Liamem. Zaczęliście rozmawiać. Ale ty nie mogłaś skupić się na tej pogawędce. Wiedziałaś co Dan chce powiedzieć Zaynowi.
Bałaś się jego reakcji.
Z: [T.I] czy to prawda?
T: Tak. Przepraszam. Wiem zniknę z twojego życia.
Z: Co.? Nigdzie cię nie puszczę. Nawet nie wiesz jak się cieszę.
T: Naprawdę.? Ale przecież zniszczy ci to karierę.
Z: Nawet tak nie mów. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu.
Schyłił się, aby pocałować twój brzuch. A następnie przytulił cię mocno i złożył na twoich ustach delikatny pocałunek.


Minął rok. Macie śliczną córeczkę o imieniu Emma. Zaraz po narodzinach małej wzięliście ślub. Teraz jesteście szczęśliwą rodziną.
_________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MASZ DEDYKACJĘ (jeśli zechcesz)

piątek, 24 maja 2013

Louis #2

Poszłaś z przyjaciółkami na mecz siatkówki, uwielbiasz oglądać grających chłopców. Twoją uwagę przyciąga pewien przystojny, wysoki brunet. Zapatrzyłaś się i nie zauważyłaś lecącej piłki. Dostałaś prosto w głowę. Straciłaś przytomność.
Budzisz się w szpitalu, obok ciebie chodzi w kółko ten chłopak.
On: Nareszcie się obudziłaś. Nazywam się Louis Tomlinson.
Ty: Długo tu leżę?
On: Tym się nie przejmuj. Najważniejsze, że wszystko jest w porządku. To wszystko moja wina. Mogłem patrzyć gdzie uderzam.
Zaczęliście się przyjaźnić. Moment waszego poznania zapamiętacie chyba do końca życia. Bardzo oryginalny początek znajomości.
_________________________________________________________________________________
Dziś koniec. Ale kto wie... może jutro :D

Niall #3

(L -> lekarz-Niall)

Pt. rano. jak zwykle wychodzisz do pracy. Przechodząc przez pasy widzisz szybko nadjeżdżający samochód lecz wiesz, że nie zdążysz wrócić na chodnik. Przebiegasz przez pasy. nagle orientujesz się, że na pasie, na którym się obecnie znajdujesz jedzie kolejny samochód. Niestety nie udało Ci się przed nim uciec... Budzisz się godzinę później na łóżku szpitalnym , a przy Tobie stoi niebieskooki blondyn. na jego piersi widzisz etykietę z imieniem: Niall.
T: Co ja tutaj robię?
L: Została Pani potrącona przez samochód.
usiłujesz coś powiedzieć lecz przystojny lekarz pochyla się nad Tobą i przykłada Ci palec do ust, aby Cię uciszyć.
L: Nie jest wskazane, aby dużo Pani mówiła po takim wypadku. Może mieć Pani wstrząs mózgu.
Zszokowana potakujesz głową. Leżysz w szpitalu jeszcze tydzień. Twój lekarz (Niall) codziennie przychodzi sprawdzać twój stan zdrowia. masz jednak wrażenie, że puka do Twojej sali częściej niż do sal innych pacjentów. 7 dnia Twojego pobytu w szpitalu przyniósł Ci tuzin czerwonych róż.
L: Jest mi miło, że Cię poznałem. Może jeszcze kiedyś się zobaczymy...
Wręcza Ci bukiet i wychodzi. Biegniesz za nim, ale jakby się rozpłynął. Godzinę później jesteś gotowa do opuszczenia szpitala. Na końcu zabierasz swój podarunek od lekarza. Jesteś już prawie pod domem i spostrzegasz, że między różami jest mała karteczka:
" Nie sadziłem, że to kiedyś powiem, ale wreszcie poznałem kobietę, na której naprawdę mi zależy. Nigdy nie myślałem, że miłość ma tak wielką moc i potrafi przyjść tak z dnia na dzień. Chciałbym, abyś ty czuła do mnie to samo. Lekarz nie powinien być tak blisko ze swoim pacjentem, ale to jest silniejsze ode mnie. Dlatego piszę ten list. jeśli8 masz ochotę się ze mną jeszcze raz zobaczyć, oto mój numer: 131-313-131. Zadzwoń. Choćby po to, by powiedzieć, że nie chcesz mnie znać. Niall. "
Wbiegasz do domu, siadasz energicznie na kanapie w salonie i wykręcasz numer do lekarza.
L: Halo?
T: Niall?
L: Tak, z kim mam przyjemność?
T: [Twoje imię]. Przeczytałam list...
L: O Boże...
Irlandczyk puszcza Ci nawijkę, że był pod wpływem emocji, gdy to pisał, że nie wie co go napadło, i bla, bla, bla.... jak to zawsze bywa w takich sytuacjach. Nie wierzysz w ani jedno jego słowo.
T: Niall... *on wciąż gada* Niall... *dalej gada* Niall !!! *cisza* Ale ja chcę się z tobą umówić.
Uśmiechasz się sama do siebie, ciekawa jego reakcji.
L: Eee... To świetnie.
Czujesz, że chłopak jest zmieszany, więc przejmujesz inicjatywę. Umawiacie się na spotkanie i po pożegnaniu odkładasz słuchawkę. Całą dalszą część dnia myślisz o przystojnym Niall'u, a on o Tobie. Przez kilka dni przed waszą randką wyobrażasz sobie jak ona będzie wyglądała, aż do momentu, gdy wkrótce nadszedł na nią czas...
___________________________________________________________________________________
Proszę o komentarze :)

Zayn #2

Jesteś gotowa by usiąść z chłopakami przy stole tego wielkiego dnia Big Awards. Harry, Liam, Louis i Niall są podekscytowani i strasznie zdenerwowani możliwością wygranej w tegorocznej konkurencji, ale Zayn nie wydaje się w ogóle spięty, ani przejęty.
Louis: Zayn, nie jesteś podekscytowany?
Chłopcy patrzą na Zayn'a i oczekują odpowiedzi. Zayn chwyta twoją rękę.
Zayn: Tak, jestem podekscytowany, ale nie będę zawiedziony, jeśli nie wygramy, bo mam swoją nagrodę tutaj, przy sobie. W swojej ręce.
___________________________________________________________________________________
komentarze ? ;>

Liam #2

Leżysz na kanapie w blasku świecy, rozmyślając o przyszłości. W końcu zasypiasz. Po jakimś czasie otwierasz oczy, obudzona dziwnym zapachem. Spostrzegasz, że Twoje zasłony płoną, a od nich zaczyna zapalać się wszystko inne. gwałtownie zrywasz się z kanapy i biegniesz do kuchni po garnek z wodą, gdy wracasz do salony dywan już się pali. Zgrabnie go omijasz i oblewasz zasłony wodą. Ogień niestety nie ustaje. Biegniesz do telefonu i szybko wykręcasz 998. W mgnieniu oka słyszysz syreny i pod Twoim domem pojawiają się 2 wozy strażackie. Akcja trwa.
L: Dobrze, że nic się pani nie stało-podchodzi do Ciebie 1 ze strażaków, gdy stoisz już przed swoim domem czekając na ugaszenie panujących w nim płomieni.
T: Tak, ale mój dom wygląda strasznie !
L: Nie będzie tak źle, wszystko można naprawić.
T: Oczywiście lecz mogłam być ostrożniejsza i nie zasypiać przy świecach...
L: Jest Pani tylko człowiekiem, każdemu mogło się zdarzyć. Ja kiedyś tym samym sposobem spaliłem swoją stodołę-ciągnie strażak pragnąc podtrzymać rozmowę. Uśmiechasz się.
L: Naprawdę ! Miałem 10 lat i zaprosiłem dziewczynę na romantyczną randkę w stodole...
Wybuchasz śmiechem. Strażak tez zaczyna się śmiać.
L: Tak w ogóle, jestem Liam.
T: [Twoje imię].-ściskasz jego dłoń.
Mija jakiś czas. Strażacy sprawdzają czy mogą już zakończyć akcję. Wciąż rozmawiasz z młodym mężczyzną. Niby o niczym, ale czas mija bardzo miło.
T: Strasznie mi zimno, a nawet nie mogę wejść do domu !
L: Ach, nie pomyślałem!- Liam zdjął swoją kurtkę i założył Ci ją na ramiona.-Proszę.
T: Nie trzeba...
L: Och, daj spokój. Mi ciepło-wciąż trzyma dłonie na Twoich ramionach.
T: Dziękuję.
Dalej przez chwilę stoicie.
L: Pewnie jesteś już głodna...
T: Tak, trochę tak. Mam nadzieje, że interwencja nie potrwa jeszcze dłużej.
L: Niestety, ale myślę, że potrwa jeszcze przynajmniej 30 min. Może... pójdziemy coś zjeść. Niedaleko jest budka z hot-dogami.
Patrzysz trochę niepewnie lecz zgadzasz się. Chwilę później jecie już hot-dogi i idziecie spowrotem. Nie znacie się lecz świetnie się dogadujecie i bdb czujecie w swoim towarzystwie, wiec idziecie powoli.
L: Może udałoby mi się zaprosić Cię jutro na obiad?
T: Eeee... -jesteś lekko zmieszana-Chętnie-rumienisz się.
Stoicie przed twoim ugaszonym już domem. Strażacy wsiadają do swoich wozów.
S: Proszę o ostrożność następnym razem-mówi do Ciebie 1 ze strażaków.
T: Oczywiście, postaram się-uśmiechasz się-dziękuję. Miłego dnia.
S: Do widzenia.
Liam podchodzi do Ciebie.
L: Następnym razem podpal coś mniejszego.
Uśmiechasz się szeroko.
T: Dziękuję za... kolację? Jeśli można to tak nazwać. I za uratowanie domu.
L: Nie ma sprawy. Taka praca.
Odchodzi.
T: Liam, czekaj ! ! !-podbiegasz do niego-Twoja kurtka.
Chłopak bierze od Ciebie kurtkę i wpija się w Twoje oczy. Nagle całuje Cię w policzek, łapiąc za ramiona i szepcze do ucha 2 słowa: "do zobaczenia". Biegnie do wozu, a Ty stoisz zszokowana myśląc: "jestem tego pewna".
________________________________________________________________________________
Taki średni, ale jest ;) Pisany na historii ;D
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)

Harry #2


Piękny, letni poranek. Jesteś z Harry'm już 4 rok. Są Twoje urodziny, więc Harold przygotował Ci niespodziankę.
H: Przyjdź o 14 na polanę (wasze ulubione miejsce).
Całuje Cię w policzek i wychodzi do pracy. Dochodzi 14. Przebierasz się i wychodzisz. Dochodzisz do umówionego miejsca-pod wielkie drzewo dębu, wyrastające na górce, na polanie. Pod drzewem na kocu leży Harry, a obok niego kosz ze smakołykami. podchodzisz do niego i kładziesz się obok.
T: Dziękuję.
H: Dla Ciebie wszystko.
Całuje Cię mocno w policzek. Przez najbliższą godzinę patrzycie na chmury i omawiacie ich kształty. Czas płynie wspaniale. Leżycie obok siebie, trzymając się za ręce i rozmawiacie ciesząc się chwilą.
H: Hej! *zrywa się do pozycji siedzącej, a Ty robisz to samo* Mam dla Ciebie coś jeszcze...
T: Co takiego? Chyba nic lepszego już nie mogłeś wymyślić...
Harry tylko się uśmiecha.
H: Chodź.
Bierze Cię za rękę i prowadzi w stronę małego lasku (dzieli on polanę na pół).
T: Kochanie, gdzie idziemy?
H: Zobaczysz.
Przechodzicie przez lasek i znajdujecie się na 2 części polany.
T: Och, Harry!
na polanie stoi wielki, piękny, kolorowy balon (do latania :P). Chłopak ciągnie Cie w stronę balona, a następnie podnosi Cię, byś mogła wskoczyć do środka. Styles również do niego wskakuje i odcina liny przytrzymujące balon. lecicie do góry. Zaniemówiłaś. Wysoko w powietrzu wychylasz się i patrzysz w dół, harry zachodzi Cię od tyłu i wspiera się rękoma o krawędź balonu, obejmując Cię i kładąc Ci głowę na ramieniu.
H: I jak?
Odwracasz się do niego twarzą.
T: Wspaniale.
Łapiesz go za policzki i przyciągasz do siebie. Patrzysz mu się w oczy, a po chwili wpijasz się w jego malutkie usteczka. Harry zdejmuje dłonie z krawędzi i całą Cię obejmuje. Trwacie w tej uroczej chwili przez długi czas. Później kładziecie się w balonie. On na plecach-rozłożony, a Ty wtulona w niego-obejmując go. Rozmawiacie. Wstajesz i znów wychylasz się, by zobaczyć krajobraz. Nagle czujesz palce Hazzy na Twoim ramieniu, więc obracasz się. Chłopak klęka z wyciągnięta ku Tobie ręką i wpatrując Ci się w oczy. Z wrażenia zasłaniasz usta dłonią.

H: Nawet jeśli kosztujesz mnie dużo pieniędzy,
przylgnąłem do Ciebie jak miód,
bo kocham Cię bardziej,
niż ktokolwiek mógłby Cię wielbić,
teraz nie mogę sobie wyobrazić życia bez Ciebie,
więc jest jedna rzecz, którą możesz dla mnie zrobić,
bądź moja.
jak nikt inny sprawiasz, że czuje się wspaniale,
czasami zastanawiam się, dlaczego się trudzisz,
ale lubię wiedzieć, że to robisz,
by pozwolić mi się kochać.

Bycie z Tobą jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
patrzenie na Cibie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
mówienie do Ciebie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
słuchanie Cię jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
tęsknota do Ciebie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
czekanie na Cibie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
potrzeba Ciebie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć,
kochanie Cibie jest jak coś, czego nie mogę wytłumaczyć.

Więc proszę... uczyń mnie najszczęśliwszą osobą na świecie i spędź ze mną resztę życia. Zgadzasz się...?

T: Tak.
Wyciągasz do Harry'ego dłoń,a on wkłada Ci na palec piękny pierścionek zaręczynowy. Jesteś zdumiona. Chłopak wstaje.
T: Mój Ty głupku!
Rzucasz się na niego i mocno wtulasz w jego ramiona, a później obdarowujesz go ogromnym, soczystym, mokrym całusem, podczas, gdy balon... leci w przestworza...

______________________THE END______________________

*przemowa Hazzy to fragment jego poematu dla jego byłej dziewczyny + kawałek ode mnie*
 __________________________________________________________________________________
Na mojej stronie ten imagin najlepiej się sprawdził... A Wam jak się podoba ?

Niall #2

Niall jest na koncercie. Siedzisz w domu sama, schodząc po schodach strasznie się poturbowałaś i złamałaś rękę. Dzwoni Niall. Odbierasz z pojękiwaniem.
N: Co się stało?
T: Właśnie spadłam ze schodów...
N: Nic Ci nie jest? !!
T: Chyba złamałam rękę.
N: Zaraz będę.
T: Co? !!
Niall wybiega zza sceny. Menager zatrzymuje go.
M: Co Ty wyprawiasz? !
N: Mój skarb mnie potrzebuje.
I biegnie na autobus.
___________________________________________________________________________________
Komentujcie :)

One Direction #1


Masz urodziny. Robisz imprezę w domku letniskowym. Na sale wjeżdża ogromny tort.
T: O Mój Boże! Zwariowaliście!
Uśmiechasz się. Nagle podczas śpiewania "100 lat" z tortu wyskakuje całe One Direction wyłącznie w skórzanych stringach. Stoisz oszołomiona. Podchodzą do Ciebie śpiewając "Happy Birthday". Całują Cię w policzek i wchodzą na scenę. Patrzysz na nich jak na Bogów, bo po wejściu na scenę Zayn powiedział:
Z: We have only two words we want to say to you (T.I.).
Krzyczą:
1D: Kochamy Cię!
Zaczynasz płakać ze szczęścia, a potem patrzysz na swój prywatny urodzinowy koncert 1D w skórzanych stringach. xD xD
 
 
__________________________________________________________________________________
Zaynieszka 

Niall #1

Siedzisz z Niall'em w chińskiej restauracji. Jecie spaghetti z jednego talerza. To wasza 3 randka.
N: Co sądzisz o tym spaghetti?
T: Świetne. Naprawdę dobre.
Wasze stopy miziają się pod stolikiem. Uśmiechacie się. Równocześnie nabijacie spaghetti na widelec. i wkładacie do buzi. Wciągając długi makaron wciąż się uśmiechacie. Nagle spostrzegacie, że wciągacie tę samą nitkę makaronu. Odwracacie wzrok udając, że o niczym nie wiecie. Zbliżacie się do siebie. Wasze usta się spotykają, ale nie zwracacie na to uwagi. Zaczynacie się całować, wszyscy się patrzą. Chwytacie się za ręce kładąc je na stole.
N: Chodźmy stąd.
T: Dokąd?
N: Do mnie.
Uśmiechasz się szeroko. Zabieracie płaszcze i w pośpiechu wychodzicie trzymając się za ręce.



___________________________________________________________________________________
Moim zdaniem beznadziejny :P Ale to jeden z tych pierwszych...
Zaynieszka.

Zayn #1

Dłuższy niż reszta, ale pewnie dlatego, że to mój ulubieniec ♥
____________________________________________________________________________________


Około północy. Zayn wraca z koncertu. Śpisz. Przebiera się i kładzie w łóżku obok Ciebie. Leżysz obrócona do niego plecami, więc od tyłu Cię obejmuje, kładąc głowę na twoim ramieniu. Przebudzasz się. Z: Przepraszam, nie chciałem Cie obudzić.
Całuje Cię w policzek.
T: Nic się nie stało.
Odwracasz się do niego i obejmujesz wtulona w jego ramiona.
T: Jak było na koncercie?
Z: Jak zwykle. Głośno.
Uśmiecha się.Z: Świetnie, chociaż było mi smutno, że nie mogłaś przyjść.
T: Przepraszam, ale wiesz, że jestem zajęta.
Z: Spokojnie. Przecież wiem.
Mocniej się przytulacie.
Z: Ale tak sobie myślę..., że to ja powinienem być dla Ciebie najważniejszy. Więc chyba nie zostawię tego tak bez focha... (żartuje)
T:Och! No nie przebolałabym tego!
Uśmiechacie się.
T: A więc co mam zrobić, aby odkupić swoje winy?
Z: Są tylko 2 wyjścia. Albo mnie pocałujesz... Albo mnie pocałujesz.
T: Och! Strasznie trudny wybór! Nie cierpię Cię całować, więc wybiorę drugą opcję.
Śmiejecie się. Obejmujesz rękoma szyje Zayn'a i zaczynacie się całować. Zayn kładzie się na plecach, a Ty na nim. Wsuwasz nogę między jego nogi. Obejmuje Cię w pasie i kontynuujecie pieszczoty.
 
 
__________________________________________________________________________________
CZYTASZ=KOMENTUJESZ :)
Zaynieszka ♥

Louis #1

Jesteś z Lou w Paryżu. Noc. Stoicie pod Wierzą Eiffla.
L: Kocham Cię.
Stoisz oszołomiona. Pierwszy raz Ci to powiedział odkąd jesteście razem.
L: Rozumiem jeśli Ty jeszcze tego samego nie poczułaś.. Poczekam... Yyyy... przepraszam. Może chodźmy...
Zakrywasz mu usta palcem i uśmiechasz się. Wtulasz się w niego mocno.
T: Ja Ciebie też. Czekałam aż to powiesz..
Louis lekko się od Ciebie odchyla i muska Twoje usta swoimi. Całujecie się coraz namiętniej, nie zważając na przechodniów... 


 __________________________________________________________________________________
Piszcie ;) 
Zaynieszka

Harry #1

A tak wyglądał mój 2 w  życiu imagin ;D
___________________________________________________________________________________

Leżysz z Harrym na kanapie. Przytulacie się. Jest około 23. Oglądacie horror.
T: Boję się.
H: Kochanie, to tylko film.
I całuje Cię w czoło. Scena w filmie gwałtownie się zmienia. Harry'emu serce bije szybciej. Wyczuwasz to i uśmiechasz się do siebie. Nagle Harry zakrywa z krzykiem głowę kołdrą.
T: "Kochanie, to tylko film."
Zaczynasz się śmiać. Nagle Harry wciąga Cię pod kołdrę i kładzie się nie Tobie. Łapiesz go za szyję, a on Ciebie za biodra. Przyciągacie się do siebie i zaczynacie całować.




______________________________________________________________________________
Do długich nie należy :P
Zaynieszka ;)

Liam #1

Jest to w ogóle 1 imagin jaki napisałam :D Zamieściłam go już dawno na mojej str., więc teraz się z Wami podzielę :D Komentujcie, to dla mnie bardzo ważne !
___________________________________________________________________________________

Jesteś w klubie już jakiś czas. Ciągle tańczysz. Nagle podchodzi do Ciebie jakiś pijany facet(F).
F: Siema maleńka!
T: Spadaj!
Łapie Cie za biust.
T: Aaaaa! Odwal się!
I wyrywasz się. Ni stąd ni zowąd podbiega Liam. Łapie gościa za bluzkę i odciąga go od Ciebie.
L: Nie słyszałeś co powiedziała ?! Lepiej, żebym Cię koło niej nie widział....

Mężczyzna odchodzi.
L: Wszystko w porządku?
T: Eeeee... tak. Dziękuję.
L: Nie ma za co.
T: Co za zbok!
L: Noo... Jak można tak traktować kobiety...
Uśmiechasz się. Liam też, lekko speszony.
L: Słuchaj... może napijesz się czegoś?
T: Jasne.
Siadacie przy barze. Zbliżacie się do siebie. Już prawie stykacie się nosami. Działa na Was drink, którego sączycie.
L: Yyy.. wybacz...
Odsuwa się. Łapiesz go za szyje i przyciągasz do siebie.
T: Nic się nie stało.
Po czym z uśmiechem namiętnie go całujesz.







_________________________________________________________________________________ 
Marny, ale to pierwszy... Teraz już mam większą wprawę :P Co myślicie? 
Zaynieszka

Siema wszystkim ;D

Cześć :) 

Mam na imię Agnieszka, chodzę do gimnazjum. Jestem Directionerką i uwielbiam wszystkich  chłopców, ale nie ma się co oszukiwać, że moim ulubieńcem jest Zayn

Kiedyś prowadziłam już bloga, ale nie podobała mi się strona, więc się przeniosłam tutaj :P Jestem  również założycielką strony na fb "1D moim natchnieniem. Polskie imaginy i opowiadania." , ale  pomyślałam, że blog może być ciekawszy. Dopiero tutaj zaczynam, więc liczę na to, że pomożecie mi  się rozwinąć udostępniając mój blog ;) 

W przyszłości mam zamiar wkręcić jeszcze kogoś w tego bloga, więc od razu zacznę się podpisywać. Będziecie mogli mnie rozpoznawać jako: Zaynieszka.

Mam nadzieję, że będzie się Wam dobrze czytało moje wpisy, a jeśli tak, to proszę o komentarze. To pomaga pisać następne... Postaram się odwdzięczać ;)


P.S. A skoro już tu jestem, to muszę to powiedzieć: organizuję Flash Mob w Krakowie 29.08, więc jeżeli są osoby z okolic to piszcie :D